Kiedy patrzę na to co czytałam w zeszłym roku, to widzę, ze mało co przeczytałam w całości.
Taki czas.
Na razie nie będzie pewnie lepiej.
Do tego moznaby dodać jeszcze lekturę branżową, też w zasadzie zaczętą a nie skończoną.
I duuuużo książeczek dla dzieci. Czy to się liczy?
Czasem czytamy nawet w drodze ;P
- „Odstawieni. Ewolucja karmienia piersią. Historia kontrowersji.”, Jennifer Grayson
- „Scivias”, św. Hildegarda z Bingen - fragmenty
- „Teologia muzyki”, św. Hildegarda z Bingen
- Pisma św. Klary z Asyżu
- „Panie, co chcesz, abym Ci uczyniła? Legendy o św. Klarze z Asyżu”, Syrach Bogdan Janicki OFM
- „Narodziny polskiej neonatologii. Wspomnienia lekarzy”, Joanna Morga
- „Kiedy twoja złość krzywdzi dziecko”
- „Metro 2033”, Dimitry Glukhovsky
- „Życie jak różaniec”, ks. Jan Twardowski
- „Chłopiec, kret, lis i koń”, Charlie Mackesy

