GP jest bardzo uczynny.- Kiedy wstaję rano podaje mi okulary i telefon.
- Kiedy wracam do domu z pracy przybiega się ze mną przywitać i podaje mi kapcie.
- Kiedy myję mu jabłko - podaje mi ścierkę, żebym je wytarła.
- Kiedy Mikołaj chce zrobić siku, a nie chce iść do nocnika, przynosi mu nocnik.
GP jest też bardzo kulturalny.
- Kiedy wychodzi z sypialni i idzie się bawić do salonu macha mi i mówi "pa,pa".
- Kiedy wychodzę do pracy przychodzi się przytulić, wymienić buziakami i mówi "pa,pa".
- Kiedy rozmawiam przez telefon i się żegnam również mówi "papa" i wysyła buziaczki.
Niestety czasem pluje. W zasadzie na koniec każdego posiłku orientuje się, że już nie ma ochoty jeść i to co w momencie tej refleksji ma w buzi - wypluwa. Wkurza nas ten zwyczaj. Może kiedyś go wyplenimy.
2 dni temu rzucił w Mi. widelcem. Pech chciał, że widelec trafił w oko. Było dużo łez i bólu. Wyjątkowo słaby rzut. Szczególnie, że ja tego dnia szłam na dyżur.


