Agata ostatnio ma fazę na puzzle. Tyle, że nie chce układać sama, koniecznie ktoś musi jej pomagać, a ona układa dalej. I tak układamy puzzlowe ludziki, Agata wpasowuje puzzel i mówi:
- Pusiuje? Nie pusiuje? - odwraca się do mnie - mama, pomóż!
Nie tak śmieszne jak moje "Pasiuje, nie pasiuje, ślepa jestem", ale chyba daje nadzieję, że jednak inaczej się teraz traktuje dzieci. Nie jak głupie, ślepe, nic nie rozumiejące, tylko jak kogoś kto wciąż się uczy, zwykle na błędach i potrzebuje w tym rozwoju pomocy.


