czwartek, 29 października 2020

Uczynny GP

        Wczoraj, przed wyjściem z domu nie zdążyłam się uczesać. Rozpuściłam więc włosy, a gumkę włożyłam na rękę. Bardzo rzadko chodzę w rozpuszczonych włosach.

        Wsiedliśmy wszyscy razem do auta. Podjechaliśmy pod żłobek i tam wysiadłam razem z GP, a M. z Mi. pojechali dalej, do przedszkola. Ostatnio stało się już codziennym zwyczajem, że przed żłobkiem spacerujemy sobie z GP dookoła żłobka i bloku, który jest tuż za posesją, na której stoi żłobek. Szuramy liście, zbieramy kasztany, straszymy ptaki, przyglądamy się psom, etc. Jednak tym razem GP co chwila grzebał w kieszonce swojej kurtki i próbował coś z niej wyciągnąć. Po kilku próbach udało się: GP wyciągnął i tryumfalnie podał mi... gumkę do włosów!!!

       Jak on o mnie dba, ten mój mały GP!!!

       Gumkę, rzeczywiście kiedyś mi zabrał, wyślinił, a potem zgubił. Tak mi się przynajmniej wydawało. Ale jak widać: w przyrodzie nic nie ginie. ;P



niedziela, 25 października 2020

Tata nachlapał

        Mi. idzie się kapać. Podchodzi do wanny, patrzy i zaczyna mówić:

        - Tata nachlapał! Trzeba to wytrzeć! Nie da się na to patrzeć!

         Dałam mu ścierkę i wytarł brzeg wanny. Bo tylko brzeg był zachlapany troszeczkę. Ani kropelki na podłodze. 

         Pedant się znalazł 😆



piątek, 23 października 2020

Co się mówi?

        Pare dni temu była taka sytuacja: Mi. krzyczał głośno, że chce pić. Tłumaczymy spokojnie, że bidon stoi w kuchni i w każdej chwili może pójść się napić. Mi. histeryzuje dalej. 

        W pewnej chwili do pokoju wchodzi GP z bidonem i podaje go Mi. Mi. zaczyna pić.

        - Mi. co się mówi? - zadaję pomocnicze pytanie.

        Mi. oddaje GP bidon i mówi:

        - Odnieś!

       

       ***

        Dziś w drodze powrotnej ze żłobka/przedszkola chłopcy jechali: Mi. na rowerku biegowym, GP na hulajnodze. Wybraliśmy drogę koło wiatraka. Niedaleko po tym jak się minie wiatrak są schodki, a obok nich zjazd dla wózków. Mi. zjechał z niego bez problemu, GP prosiłam, żeby zszedł. Już GP chwytał hulajnogę, kiedy podbiegł do niego Mi., wziął hulajnogę i zniósł z tego zjazdu. Później jeszcze kilka razy pomagał przenieść hulajnogę przez krawężniki.

       ***

       Dobrze mieć brata!



niedziela, 18 października 2020

Nowenna pompejańska

         W październiku postanowiłam codziennie odmawiać, chociaż kawałek różańca. Biorę udział w programie formacyjnym "Ubogacona na drodze z Maryją" i zmotywowało mnie to, by w tym roku miesiąc różańcowy zaakcentować. Szybko okazało się, że udaje się nie tylko dziesiątkę, ale dwie lub trzy, a często i całą część. Czasem modlę się przed snem, częściej w ciągu dnia, np maszerując po chłopaków lub kiedy bawią się na placu zabaw. Sama jestem zaskoczona, że tak łatwo znaleźć czas, mimo, że wydawało mi się, że nie mam go wcale.

         Jednocześnie na instagramie Klaudia z jednego z obserwowanych przeze mnie kont (@my.slow_life) zachęcała do rozpoczęcia Nowenny Pompejańskiej razem z @teobankologia w intencji rodziny: o wiarę, nadzieję i miłość. I tak zaczęłam się zastanawiać... I przemyśliwać... I stwierdziłam, że spróbuję.

         Chyba powinnam się jakoś zgłosić, że biorę udział w akcji wspólnego podejmowania nowenny, ale nie mogę znaleźć nie. Ale to nie jest najważniejsze. Najważniejsze, że mam szansę ramię w ramię z Maryją bliżej poznać Jezusa. 

         Dziś dopiero 3. dzień. Idąc do kościoła na Mszę Świętą, a potem do szpitala na dyżur odmówiłam pół nowenny. Teraz, w porze poobiedniej, resztę. Nie ma co mówić hop. Ale widzę, że się da! Trochę trudno skupić myśli na rozważaniu, kiedy gdzieś biegnę lub kiedy modlę się w hałasie, jednocześnie pilnując. Ale taki jest różaniec - jak w życiu: różne są momenty, a wszystkie są cenne.



Na początku:

Podajemy intencję i mówimy: „Ten różaniec odmawiam na Twoją cześć, Królowo Różańca świętego”.

 

Na zakończenie:

Modlitwy końcowe w trakcie części błagalnej – modlimy się tą modlitwą przez pierwsze 27 dni nowenny.

Pomnij o miłosierna Panno Różańcowa z Pompejów, jako nigdy jeszcze nie słyszano, aby ktokolwiek z czcicieli Twoich, z Różańcem Twoim, pomocy Twojej wzywający, miał być przez Ciebie opuszczony. Ach, nie gardź prośbą moją, o Matko Słowa Przedwiecznego, ale przez święty Twój różaniec i przez upodobanie, jakie okazujesz dla Twojej świątyni w Pompejach wysłuchaj mnie dobrotliwie. Amen.

Modlitwy końcowe w trakcie części dziękczynnej – modlimy się tą modlitwą przez drugie 27 dni nowenny.

Cóż Ci dać mogę, o Królowo pełna miłości? Moje całe życie poświęcam Tobie. Ile mi sił starczy, będę rozszerzać cześć Twoją, o Dziewico Różańca Świętego z Pompejów, bo gdy Twojej pomocy wezwałem, nawiedziła mnie łaska Boża. Wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś. O ile zdołam będę rozszerzać nabożeństwo do Różańca Świętego, wszystkim głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali. O, gdyby cały świat wiedział jak jesteś dobra, jaką masz litość nad cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie. Amen.


poniedziałek, 12 października 2020

Głód

Mi.:

  • Jestem głodny!

M.:

  • Jeszcze twój obiad stoi na stole. Możesz go zjeść.

Mi.:

  • Głód mi podpowiada, ze chce cukierki.

Moja krew😆