Nasze dzieci zbierają czereśnie. Drzewo duże - oni mali. Przydałby się ktoś wyższy…W pewnym momencie Grześ mówi:
- Zadzwon, żeby przywieźli nam Zuzię!
Nasze dzieci zbierają czereśnie. Drzewo duże - oni mali. Przydałby się ktoś wyższy…W pewnym momencie Grześ mówi:
- Zadzwon, żeby przywieźli nam Zuzię!
Grześ jęczy:
- Mamo, chce wody…
Podchwyciła Agata:
-Tez chce lody!
***
Wtorek. Jedziemy do szkoły/przedszkola na rowerach. Grześ pyta:
- Czy będzie dziś twoja szefowa w pracy!
- Nie.
Środa. Jedziemy do szkoły/przedszkola na rowerach. Grześ pyta:
- Czy będzie dziś twoja szefowa w pracy!
- Bedzue. Czemu pytasz?
- Czyli nie możesz spóźnić się do pracy?
(1.05.2025)
Dojeżdżamy do działki. Odzywa się Grześ:
- Wreszcie poczuje plażowy zapach!
***
Wieczorem zbieramy się z działki. Dzieci miały jechać do dziadków, ale im o tym nie powiedzieliśmy. Grześ pyta:
- Czy pojedziemy do mieszkania (dziadków)?
Dorota:
- A chcesz pojechać? -Grześ potakuje - To pojedziesz...
- A będzie nocowanka?
- Zapytaj dziadka lub babci.
Grześ się zmieszał. Spojrzał niepewnie na dziadka, na babcie, poszedł do Mikołaja i coś mu szepce do ucha, zapewne, żeby to on zapytał babcię lub dziadka. Mikołaj odzywa się zdecydowanym głosem:
- Dzisiaj to niemożliwe. Jutro mam grać w minecrafta.
Wiadomo - każdy ma swoje priorytety ;P Dziadkowie się chyba trochę zdenerwowali czy wnuki będą chciały do nich pojechać tak z zaskoczenia.
Dzieci były trochę zdziwione, że ich foteliki są w aucie dziadków. Ale jak zapytałam, czy chcą nocować u dziadków to bez najmniejszej wątpliwości wszyscy chcieli.