sobota, 30 marca 2024

Godzinki

Wielka Sobota rano. Nie łudziłam się, że pojadę do kościoła na Ciemną Jutrznię, wiec włączyłam sobie filmik na Youtubie. Po Ciemnej Jutrzni - Godzinki. W międzyczasie trochę się modląc, trochę rozmawiając z kręcącymi się dziećmi przygotowywałam śniadanie.

Przychodzi Mateusz i mówi:

- Jak ja lubię słuchać Godzinek. Kojarzą mi się z pielgrzymką. - siada przy stole, zaczyna sobie nakładać jedzenie i mówi dalej - Wstajesz wcześnie, nie wiadomo jak się ubrać, bo zimno. Zakładasz dres, idziesz kubkiem z herbatą i wszyscy śpiewają Godzinki.

Może powinnam słuchać Godzinek co sobotę rano? i w niedzielę? w dni wolne?

piątek, 22 marca 2024

Malują

Grześ maluje. W pewnym momencie mówi:

- Będzie może trochę brudny stół, ale musicie mi wybaczyć bo maluje kapsułę przeznaczenia.

***

Grześ miesza kolory. Podchodzi do niego Mikołaj i wykrzykuje entuzjastycznie:

- Jakie kolory podłączyłeś? To będzie niezwykle odkrycie, że można uzyskać kolor szary inaczej niż z białego i czarnego!

Grześ podaje kolory, a Mikołaj zapisuje:

- Żółty, pomarańczowy, ciemno niebieski…


***

Agata kazała mi rysować poszczególne osoby z rodziny. Dziewczynom kazała narysować kolczyki. Ja oczywiście rysowałam te postacie ubrane. A Agata zależnie od płci dorysowywała im cipki lub siusiaki. I jeszcze pępki.



Kupa

Chcieliśmy pójść z Mateuszem na Drogę Krzyżową. Agata chciała iść z nami, chłopcy nie, mimo, że długo ich namawialiśmy. Zostali na dworze. Wystawiłam im makaron z łososiem, na który się rzucili. Zamknęliśmy dom. W końcu pół godziny mogą być na dworze...

***

Wracamy. Już dojeżdżamy. Mateusz ze śmiechem zastanawia się, ze gdyby zachciałoby im się kupę, to nie mieli gdzie pójść i chyba musieliby zrobić w majty.

***

10 min później rozmawiam z Grzesiem. Grześ się chwali, ze zachciało im się kupę i zrobili pod krzakiem. Dzwonię do Mateusza, żeby mu oznajmić, ze sobie poradzili. Mateusz pyta się pod którym krzakiem, żeby nie wdepnąć…

***

Kolejne pół godziny później Mateusz pyta Mikołaja czy on też zrobił kupę pod krzakiem. Mikołaj potwierdza.

- I teraz macie niewytarte pupy - stwierdza Mateusz. 

- Wytarłem jak wróciłem do domu - mówi Mikołaj. 

W międzyczasie do kuchni przyszedł Grześ. Mateusz też go pyta czy wytarł pupę. Grześ potwierdza.

- Czym? - pyta Mateusz.

- Liściami.

- Nie ma liści!

- Są - upiera się Grześ.

- Suchymi liściami wytarłeś? - coraz bardziej zaskoczony dopytuje Mateusz.

- Mokrymi!

💩

czwartek, 14 marca 2024

Klej do buzi

13.03.2024 

Agata pokazuje na usta jakby malowała szminką i mówi:

- Kleja do buzi kce.


Ach, żeby istniał klej do buzi dzieci... ;P