piątek, 30 sierpnia 2019

Postepy

Mi. ostatnio coraz więcej mówi. Dużo częściej powtarza też zasłyszane słowa. Ma przy tym swoje ulubione obszary, w których rozwija słownictwo. Niekoniecznie typowe 😏Np. na kota niezmiennie mówi „jął” (miał), a poproszony, żeby powiedział kot mówi „kok”. 🐱Krowa to „mu”. 🐮Ale kiedy jedziemy autem sam nazywa: most, ciuchcia, rondo... a wśród swoich zabawek lub sprzętów w garażu wymieni: klucz, grabie czy śrubę...🌉🚂🔧⚙️

✂️
W poniedziałek (26.08) chciał nożyczki, na które mówi „ciap-ciap”. Dałam mu dla świetego spokoju, wiec kiedy zauważyłam, że je porzucił, zaczął się bawić innymi rzeczami, a na koniec wyszedł do drugiego pokoju, czym prędzej odłożyłam nożyczki na miejsce: do koszyczka, który stoi na lodowce. Nie umknęło to uwadze Mi. Kiedy tylko wrócił do pokoju zauważył czego brakuje. Od razu też wiedział, gdzie szukać zguby. Przystawił sobie krzesło do lodówki i... sięgnął po nożyczki. Potem przybiegł do mnie, pokazał mi swoją zdobycz i powiedział coś na kształt: „Dumny! Sam!”

Pierwszy raz zdjął coś z lodówki. Straciliśmy kolejne miejsce ukrywania nieodpowiednich dla niego przedmiotów. 

🎸
Z elementów warsztatu, listewek i śrub skręcił „gitarę”. Mi dał śrubokręt, który miał naśladować mikrofon i kazał śpiewać. Sam „grał”.
🍫
We wtorek (27.08) znów chciał czekoladę. Tak bardzo chciał, że namówiłam go, żeby powiedział „prosze czeko”. 

Chyba czekolada musi zmienić miejsce, a ja bardziej dyskretnie ją spożywać. 😕

💪
W środę rozsmakował się w słowie „Sam!” Sam sobie posmaruje chleb masłem, sam zdejmie koszulkę (ale już za chwilę woła, żebym pomogła 😜). Chyba nie polubimy tego nowego slowa. 🤔

✍🏻
Coraz bardziej się cieszę, że jeszcze kilka dni i pójdzie do przedszkola. Chociaż nasz stopień przygotowania rzeczowego nie jest do końca satysfakcjonujący. 🤪


wtorek, 27 sierpnia 2019

Co gada GP

Kiedy Mi. miał kilka miesięcy śmialiśmy się, że będzie inżynierem mechanikiem z dobrym słuchem, specjalność: otwieranie sejfów.
Teraz patrzymy na GP. On będzie piłkarzem. Piłka to jedna z jego ulubionych zabawek, co zdecydowanie różni go od brata. Uwielbia rzucać piłką, do niedawna za nią raczkował, teraz goni ją już na dwóch nogach. Jak rzuci piłkę (lub coś innego) każdorazowo mówi „ba”, co znaczy, że spadło, poleciało. To słodkie.

Jeśli GP bierze coś do buzi i krzyknie się „fuj” to nie tylko wyjmuje przedmiot z buzi, ale odrzuca go od siebie.

Mama mówi tylko, gdy płacze i chce być wzięty na rece i przytulony.

13 mc
Mówi:
Pa, pa i pokazuje
Wola na Belkę 
Próbuje szczekać
Ba - ze spadło coś
Mama jak płacze 
O - jak chce coś pokazać, albo zauważy coś ciekawego 
Brrr- udaje samochód 
2 dni temu zaczął robić cmok cmok buzią, że przesyła całuski na pożegnanie  

piątek, 2 sierpnia 2019

Tato oć!

A dziś rano było tak:
Przychodzi Mi. i wola do śpiącego M.:
- Tata oć!
Na to M.:
- Chce jeszcze trochę pospać. Wczoraj późno wróciłem.
Mi.:
- Tato dzień!

Kurtyna!

Karmię piersią z wygody, lenistwa, skąpstwa...

Karmię piersią z wygody. Posiłek gotowy w chwilę, pożywny, świeży, zdrowy, w odpowiedniej temperaturze. Szczególnie w nocy to atut: sekunda, ssak ssie, a ja mogę dalej spać. W ogóle najczęściej karmię na leżąco: dzięki temu oboje odpoczywamy: ja i mój kręgosłup.


Karmię piersią z lenistwa. Nie muszę pamiętać, żeby kupić mleko. Nie muszę go rozrabiać, a potem myć butelek. A kiedy pora spać przy piersi maluch zasypia w kilka chwil (o ile wcześniej zmęczył się odpowiednio).

Karmię piersią, bo nie chcę problemów z dziećmi. Te karmione piersią zarówno w dzieciństwie jak i w dorosłości, statystycznie rzadziej chorują na wiele chorób, mi. cukrzycę typu 2, otyłość, wady zgryzu, próchnicę (poniżej 12 miesiąca życia), infekcje (miedzy 16 a 30 miesiącem życia).

Karmię piersią dla własnego zdrowia. Kobiety, które karmiły piersią maja mniejsze ryzyko mi. następujących chorób: raka piersi, raka jajnika, cukrzycy tupu 2, chorób układu krążenia, nadciśnienia tętniczego, osteoporozy, reumatoidalnego zapalenia stawów.

Karmię piersią ze skąpstwa. Nie kupujemy butelek, smoczków do butelek. Nie myjemy tychże, zatem oszczędzamy na wodzie i płynie do naczyń. Przy okazji nie zaśmiecały tym wszystkim świata. Tylko ja potrzebuje trochę więcej kcal i czekolady. No dobra, sporo więcej, szczególnie czekolady ;P.

Karmię piersią, bo lubię.  Te maślane oczka wpatrzone we mnie. To już trwa tyle miesięcy, a ja się wciąż rozpływam na ten widok.

📌 Jednocześnie czasem po prostu nie można karmić - z powodu choroby dziecka lub mamy. Czasem trudności przerastają - znam osoby, które o kp walczyły, ale się nie udało. Po prostu warto nie odpuścić zbyt łatwo, aby potem korzystać z dobrodziejstw karmienia piersią.

Wczoraj zaczął się Międzynarodowy Tydzień Karmienia Piersią 💙Jeśli karmisz - jest okazja do świętowania. 💙Jeśli nie - dowiedz się więcej, może przyda się któregoś dnia!