Kiedy Mi. miał kilka miesięcy śmialiśmy się, że będzie inżynierem mechanikiem z dobrym słuchem, specjalność: otwieranie sejfów.
Teraz patrzymy na GP. On będzie piłkarzem. Piłka to jedna z jego ulubionych zabawek, co zdecydowanie różni go od brata. Uwielbia rzucać piłką, do niedawna za nią raczkował, teraz goni ją już na dwóch nogach. Jak rzuci piłkę (lub coś innego) każdorazowo mówi „ba”, co znaczy, że spadło, poleciało. To słodkie.
Jeśli GP bierze coś do buzi i krzyknie się „fuj” to nie tylko wyjmuje przedmiot z buzi, ale odrzuca go od siebie.
Mama mówi tylko, gdy płacze i chce być wzięty na rece i przytulony.
13 mc
Mówi:
Pa, pa i pokazuje
Wola na Belkę
Próbuje szczekać
Ba - ze spadło coś
Mama jak płacze
O - jak chce coś pokazać, albo zauważy coś ciekawego
Brrr- udaje samochód
2 dni temu zaczął robić cmok cmok buzią, że przesyła całuski na pożegnanie

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz