środa, 30 listopada 2022

Listopadowe liście

Jedziemy autem. Mikołaj mówi: 
 - Narysowaliśmy dla twojej szefowej prezent z okazji urodzin. 
 Na to Grześ: 
 - Jest złote serce. I Hamochód... I czerwone serce. 
 Potem okazało się, że jest również szpital.
Szefowej bardzo spodobał się rysunek. Prosiła, żeby to przekazać chłopakom. Kiedy powiedziałam, że prezent się bardzo spodobał, Mikołaj zadeklarował, że narysują jeszcze jeden. 

 *** 
Grześ puścił bąka. 
- Grzesiu czy to był bąk? 
- Nie, traktor. 

 *** 
kepuk to keczup 
koplet to kotlet Tak w każdym razie mówi Grześ ;P 

 *** 
W drodze do przedszkola Grześ podniósł z chodnika liść i mi dał, żeby ten liść mi go przypominał, jak będę w pracy. <3
<3 class="separator" div="" style="clear: both;"> *** 
Karmie Agatę. Obok leży Grześ i mówi: 
- Lubię prawego.
- Co prawego? 
- Lubię prawego cycusia. 
- A lewego? 
- Lewego też lubię.