czwartek, 21 listopada 2019

Mama chce poleżeć

        Jestem po dyżurze, wiec chciałam się trochę położyć. Oczywiście całe towarzystwo przypełzło do mnie do łóżka. W końcu mówię, żeby poszli pobawić się do salonu. I wtedy Mi.:
- Tato choć do zabawy.
M. nie reaguje, wiec Mi. kontynuuje:
-  Tato choć do zabawy.  Tato choć do zabawy. Tato choć do zabawy...
M. dalej nie reaguje. W końcu Mi. mówi.
-  Tato choć do zabawy, bo mama chce tu poleżeć spokojnie.

Mój obrońca <3 :*

poniedziałek, 11 listopada 2019

Widelec

        Ja do Mi.:
- Czy będziesz jeść łyżką czy widelcem?
- Widelcem.
- Może być ten metalowy?
- Nie.
- Wolisz ten z niebieskim uchwytem?
- Tak.
        Szukam. Nie mogę znaleźć.
- A co jak nie znajdę? - pytam.
- Będzie kara!


sobota, 9 listopada 2019

Mama vs. Tato

Każda z osób w otoczeniu dziecka pokazuje mu świat w inny sposób i uczy różnych rzeczy.
📌
Pamietam jak kiedyś Mateusz rozbierał Mikołaja. Mikołaj miał wtedy około roku. Mateusz powiedział „raczki do góry”, a ja pomyślałam: „akurat, przecież on nie rozumie takiego polecenia” i w tym momencie Mikołaj podniósł raczki, a Mateusz bez problemu zdjął mu koszulkę. 
Podobnie inne umiejętności. To Mateusz nauczył chłopaków wypluwać pastę do zębów po myciu i płukać buzie. 
A teraz okazało się, że przy Mateuszu Mikołaj nauczył się „czytać” tekst na kolejnych stronach książeczki.
📌
Powtórzę za klasykiem: „Mama to nie jest to samo co tato!”👨‍👩‍👦‍👦
📚
J.M. Brum, Jan Bajtlik, Auto



niedziela, 3 listopada 2019

Jak Mi. zagadał dziadka

        Rzecz działa się w Jabłonnie. Mi. chciał się bawić kierownicą. To taka kierownica, która ma stacyjkę, kierunkowskazy, wydaje dźwięk jakby jechało auto, a na środku jest samochodzik, który niby jedzie(tak naprawdę tło się porusza) i skręca jak się kręci tą kierownicą. Mi. chciał się bawić, ale kierownica nie działała. Wiec poszedł do dziadka.
- Dziadek, nie działa. Nie ma baterii. 
- Trzeba poprosić - Do rozmowy włączyła się  babcia. 
- Dziadek proszę.
- I skąd mam wziąć te baterie.
- Dziadek, z góry! - powiedział Mi. wskazując paluszkiem w górę, gdzie dziadek ma swój pokój ze skarbami.