niedziela, 3 listopada 2019

Jak Mi. zagadał dziadka

        Rzecz działa się w Jabłonnie. Mi. chciał się bawić kierownicą. To taka kierownica, która ma stacyjkę, kierunkowskazy, wydaje dźwięk jakby jechało auto, a na środku jest samochodzik, który niby jedzie(tak naprawdę tło się porusza) i skręca jak się kręci tą kierownicą. Mi. chciał się bawić, ale kierownica nie działała. Wiec poszedł do dziadka.
- Dziadek, nie działa. Nie ma baterii. 
- Trzeba poprosić - Do rozmowy włączyła się  babcia. 
- Dziadek proszę.
- I skąd mam wziąć te baterie.
- Dziadek, z góry! - powiedział Mi. wskazując paluszkiem w górę, gdzie dziadek ma swój pokój ze skarbami. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz