poniedziałek, 30 lipca 2018

Skalniak w doniczce

       To fantastyczne, że M. traktuje moje różne pomysły poważnie. Nie dziwiło go to i nie przeszkadzało, że chcę zamawiać stół, który rozsuwa się w tę drugą stronę niż typowo. Jak rzuciłam, że może zrobimy sobie markizę na balkonie, niczym z "Baśni 1001 nocy", zaraz zaczął się zastanawiać jak to zrobić i musiałam go w końcu odwodzić od tego pomysłu, jako jednak zbyt ekstrawaganckiego.
        Dokładnie w ten sam sposób powstał nasz skalniak w doniczce. Dawno temu pokazałam M. zdjęcia takich kompozycji w necie i potem o tym zapomniałam. Ale M. nie zapomniał. Pomysł na nasz skalniak kiełkował, rozwijał się i oto od wczoraj już jest! A jestem nim zachwycona!
        I M. i skalniakiem!

środa, 18 lipca 2018

Frustracja

        Coś ta końcówka ciąży nie robi mi dobrze na głowę, bo wszyscy mnie denerwują.

        Ostatnio część osób, które odzywają się w jakiejś sprawie lub tylko po to, żeby zapytać jak się czuję /i przy okazji dowiedzieć czy już urodziłam/ mówi mi, że skoro jeszcze młody jest w brzuchu, to chyba nie wybieram się na wesele /które jest na początku sierpnia/ z dzidziusiem i pójdzie na nie reprezentacja rodziny czyli M. i ew. Mi. Do kościoła podobnie. Bo wirusy i bakterie i jak można do ludzi iść z takim małym dzieckiem?!?!? I ten hałas, olaboga!!! Już ze 3 koleżanki lekarki mnie pod tym względem ustawiają.
       A ja się pytam: co to kogo obchodzi??? Zrobię tak jak będę uważała za słuszne! Sierpień nie jest miesiącem z dużą ilością infekcji, a poza naszymi dziećmi innych prawie nie będzie. Pewnie maluch będzie wzbudzał zainteresowanie, może będzie niezadowolony z tłumu, ale najwyżej zwiedzimy trochę dokładniej teren dookoła kościoła, a potem ogródek i pokój w lokalu. I wyjdziemy o 22 lub zaraz po północy, a nie tak jak w czasach bezdzieciowych - jako ostatni niemal goście.
        Bardziej od tego czy to zdrowe dla noworodka martwi mnie to jak ja się będę czuć w połogu! Wiem, że jeżdżenie całą rodziną, najpierw na ślub, potem na wesele będzie bardzo dla nas wszystkich męczące. Ale i tak stanę na uszach, żeby nie zrobić przykrości Młodej Parze - czyli siostrze M. i jej narzeczonemu.
       
        No chyba, że nas w szpitalu zamkną.       

        ***
        Nota bene z Mi. pierwszy raz do przychodni wybraliśmy się jak miał 2 tygodnie, a wcześniej były już krótkie spacerki w ramach zaprawy. W kościele na Mszy Świętej był w wieku 2,5 tygodnia, bo od tego czy on pójdzie zależało czy pójdę ja - M. bał się zostać z nim sam, bo co on zrobi, skoro nie może dać mu piersi. W kolejnych dniach /nim skończył 3 tygodnie/ odwiedziliśmy też jakiś sklep! W końcu trzeba coś jeść! A to był listopad!

czwartek, 5 lipca 2018

Jak spędzić wieczór w dniu urodzin?

        Ostatnio miałam urodziny. Dość okrągłe. Z różnych przyczyn dużej imprezy nie było, tylko takie drobne przy okazji weekendowych spotkań rodzinnych. Ale w dniu urodzin rozdzwoniły się telefony. Przytoczę tylko fragmenty dwóch rozmów.
        Teściowa, kończąc rozmowę, życzyła mi miłego świętowania.
        Wieczorem rozmawiałam też z mamą /drugi raz tego dnia/. W którymś momencie mama mówi:
        - To nie będę Ci przeszkadzać...
        Ja na to, że Mi. już śpi, wiec właśnie spokojnie mogę porozmawiać.
        - A, na pewno masz co robić. W domu kobieta to zawsze ma co robić...

        No w sumie racja. Zawsze by się znalazło. Tylko czy koniecznie we własne urodziny, muszę pucować mieszkanie na błysk? I to jeszcze z tym brzuchem, co nawet całkiem proste rzeczy typu spacer czy zmywanie naczyń już mi wydatnie utrudnia? Naprawdę? Dzięki mamo, fajny prezent!
        Wiadomo: mama to taki człowiek co zawsze Cię wesprze! Bez względu na wszystko!

poniedziałek, 2 lipca 2018

Oczekiwanie na nowego człowieka

        Niedługo urodzi się nowy człowiek w naszej rodzinie. Zastanawiamy się, kiedy postanowi się wykluć. Ja stawiam, że jakoś w przyszłym tygodniu, tak od 8 do 15 lipca. Ale teoretycznie może urodzić się już każdego dnia...
       Wiem, że będzie ciężko, ale i tak nie mogę się doczekać. Ciekawi mnie jaki będzie. Czy podobny z wyglądu do Mi. czy jednak inny? Jakie będzie miał upodobania od pierwszego dnia /do ssania, spania, płakania.../? Jakie będzie miał charakter już potem.
        Chciałabym go już poznać!