poniedziałek, 25 października 2021

Kto ma czas

 Mi. dostał na urodziny zestaw do wykopalisk, w którym z gipsowej bryły odkopuje się szkielety dinozaurów. Siedzą we dwóch i grzebią dłutkiem i pędzelkiem w tym gipsie. Dookoła mnóstwo pyłu. M. już raz odkurzał, a oni biorą kolejne bryły i zaczynają pracę znowu.

- Może zostawicie sobie na jutro. - próbuje przekonać Babcia H.

- Babcia, jutro nie mam czasu. - odpowiada Mi. - Idę do przedszkola.

- No właśnie - podsumowuje dziadek W. - nie wszyscy mają tyle czasu.

sobota, 23 października 2021

Za mały cukierek

 Odbieram chłopaków z przedszkola. GP przybiega z cukierkiem w dłoni. Pewnie któreś z dzieci rozdawało z okazji urodzin.

- Dasz mi cukierka? - pyta Mi.

- Nie. - odpowiada GP.

- A podzielisz się?

- Nie da się. Za mały jest.

środa, 20 października 2021

Ojcze nasz

Kilka dni temu poprosiłam Mi. żeby spróbował powiedzieć sam "Ojcze nasz". Powiedział. Niektóre słowa trochę przekręca, bo są nietypowe, ale generalnie mówi od początku do końca. Zapytałam czy będzie się ze mną modlił. (Dalej nasza modlitwa wygląda tak, że ja mówię sama "Ojcze nasz", czasem też "Zdrowaś Mario", a potem Mi. mówi "Strzeż mnie Boże".) Mi. powiedział, że mówię dla niego za szybko. Spytałam czy będzie ze mną się modlił jeśli będę się modlić wolniej. Przytaknął. 

I teraz modlimy się wspólnie, tylko wolno.

poniedziałek, 18 października 2021

Dobrze razem iść

Śpiewam piosenkę o treści "Dobrze z tatą iść, dobrze z tatą iść..." Na to GP:

- I z mamą dobrze iść!





niedziela, 17 października 2021

Mi. - filozof

 - Wiele wypadków zdarza się w życiu. Najczęściej z powodu przeciągania liny. - Powiedział Mi. po tym, jak GP uderzył się o uchwyt piekarnika, popchnięty przez Mi. w czasie zabawy w przeciąganie liny, a w zasadzie centymetra.

Osobiście uważam, że wiele jest prawdy w tym stwierdzeniu ;P



wtorek, 12 października 2021

Huśtawka - równoważnia


Chłopaki huśtają się na huśtawce. Trochę mi ciężko ich bujać, bo Niunia nie chce leżeć w wózku i  trzymam ją na rękach. Na huśtawce-równoważni huśta się nieznajomy chłopiec z mamą. Jak mama dobrze nie wyhamuje to chłopiec śmiesznie podskakuje. Mi. widząc to się śmieje. Pytam go czy chciałby pohuśtać się z chłopcem. Potakuje, więc doradzam mu, żeby podszedł i powiedział, że chce się pohuśtać z chłopcem. Mi. zeskakuje z huśtawki, podchodzi do mamy chłopca i mówi:

- Chcę się pohuśtać z chłopcem.

Mama ustępuje mu miejsca, przytrzymuje huśtawkę, żeby mógł na niej usiąść i już Mi. huśta się z chłopcem. 

Bardzo obu się to podobało i długo nie chcieli zrezygnować z tej zabawy.


niedziela, 10 października 2021

Melony


 Planujemy zakupy. Do rozmowy włącza się GP:

- Ci melo.

M.:

- Co?

- Ci melo!

- Co?

- Ci melo!!!

D.:

- Chcesz 3 melony?

GP:

- Ta. - i liczy na paluszkach - Mimi, ja...

M.:

- Ale to 2...

GP:

- A... Ta... - i po chwili dodaje - Duzi melo!


czwartek, 7 października 2021

Kije

 Wracamy z chłopakami z przedszkola. Wędrujemy miedzy blokami, zwiedzamy płace zabaw. Chłopcy zbierają kasztany i ... kije... skaczą po kałużach... 

Po ponad godzinie zbliżamy się już powoli do naszego osiedla. Intensywnie myśle jak pozbyć się tych kijów. Cześć, którą zostawili na wózku, i tak już partiami wyrzuciłam. W miejscu, gdzie zaczyna się plotek oddzielający trawnik od chodnika mówię:

- Może tu zostawicie kije?

- Świetny pomysł mamo - odpowiada Mi.

Układa kije, przyłącza się do niego GP. W końcu Mi. stwierdza, że jednak jeden weźmie, GP tez chce jeden. 

Idziemy dalej, intensywnie myśle, gdzie by te kije mogli jeszcze zostawić. Całkiem blisko bramy na osiedle jest taki skalniak otoczony płotem. Sugeruje, że może tu kije ładnie by wyglądały...

- Świetny pomysł mamo - odpowiada Mi. i zaczyna wkładać tam swój kij. GP się do niego przyłącza. Kij GP upada. Mi. pomaga mu go lepiej ustawić... 

Nieopodal stoi pan, patrzy na całą sytuacje, uśmiecha się i pokazuje mi kciuk do góry. Też w sumie zaczyna mnie to bawić. 

Wchodzimy na osiedle bez ani jednego kija! :)

A po powrocie z kasztanów  Mi. Zbudował coś takiego: