![]() |
| Rodzina wg. Grzesia (III 2024 r.) |
![]() |
| Rodzina wg. Mikołaja (IV 2024 r.) |
Poprosiłam Mikołaja, żeby następnym razem narysował mi włosy ;P
Wczoraj była Msza Św. za prababcię Helę. Pojechał Mateusz i zabrał Agatę, która bardzo chciała do kościoła. Próbował namówić Mikołaja, ale on nie chciał. Po Mszy dziadek zaprosił ich do mieszkania. W pewnym momencie Mateusz pyta Agatę:
- Kto rozrzucił klocki?
- Yyy, to Grześ!
Poszliśmy w sobotę całą rodziną na płac zabaw. Dzieci bawiły się na różnych atrakcjach, w końcu poszli na zjeżdżalnie: wysokie metalowe rury.
Chłopaki bawili się tam już nie raz. Dla Agaty podejście pod górkę było stronę a zjeżdżalnia wysoka. Ale chłopaki się nią zaopiekowali: wciągnęli na górę, a potem razem z nią zjeżdżali. Wkrótce równo wszyscy latali góra-dół. A potem Agata odłączyła się od nich i radziła sobie sama.