piątek, 26 listopada 2021

jopata

 Próbujemy wyszykować chłopaków do przedszkola. Mikołaj już częściowo ubrany. Grześ jeszcze leży w łóżku. Mateusz idzie do kuchni i mówi.

- O! Śniegu... nie ma...

Chłopaki poderwali się. Mikołaj biegnie do kuchni. Grześ przewraca zabawki i krzyczy:

- Jopata, jopata!!!

(czyt: łopata)



piątek, 12 listopada 2021

Dziura w ścianie

 Ja:

- Co to za dziura w ścianie?

Mikołaj:

- Ja musiałem skuć, żeby zobaczyć jak głęboko jest warstwa pod ścianą.

poniedziałek, 8 listopada 2021

Kara

 Źle pokroiłam jabłko (i nie chciałam wziąć kolejnego i pokroić go według instrukcji Mikołaja), wiec Mikołaj wyznaczył mi karę. Poszłam, w ramach kary, do łóżka.

Wieczorem Mikołaj chce, żeby mu poczytać. Odsyłam go do taty, bo przecież mam karę.

- Nie byłaś aż taka zła, możesz już skończyć karę.

sobota, 6 listopada 2021

Takie tam Mikołaja

 Mikołaj:

- Jestem nieszczęśliwy.

Ja:

- Co się stało?

- Ktoś mi wyniósł książki z pokoju i muszę po nie pójść.


***

Mikołaj:

- Ten ludzik ma dziś urodziny i będzie potrzebny cukierek.

Ja:

- Ale chyba dopiero po śniadaniu?

Mikołaj się chwilę zastanawia:

- Tak...


Sto lat, sto lat, niech żyje, żyje nam! A kto? Badacz świata!

piątek, 5 listopada 2021

Bajka na dobranoc

 M. opowiedział chłopcom bajkę na dobranoc.

Bajka była o tym jak maszynista rozpoczyna pracę, wsiada do lokomotywy, załącza ją i jedzie po ładunek. Potem dochodzi do usterki i tata M. z wujkiem B. jadą diagnozować lokomotywę, a potem ją naprawiają. Każde działanie na lokomotywie opisane bardzo szczegółowo.

Jak bajka się skończyła - nie wiem, bo poszłam się myć, a kiedy wróciłam wszyscy już spali.