Ja:
-Mi., zobacz, ślimak!
-To winniczek - odpowiedział Mi. i pobiegł dalej.
W niedzielę byliśmy na imieninach dziadka W. Jako, że Mi. dnia poprzedniego na urodzinach cioci K. chętnie śpiewał "Sto lat" próbowałam go namówić, żeby zaśpiewał dla dziadka. Raz próbowałam, drugi, trzecia... ale Mi. nie był chętny. W końcu wyzwanie podjął młodszy kuzyn i zaśpiewał:
Wracamy z chłopakami z przedszkola i żłobka. Pierwszego odebrałam Mi., potem GP. Spod żłobka kierujemy się już do domu, ale zaraz przy żłobku jest ogrodzony kawałek chodnika, w środku tego ogrodzenia rozkopane, jakieś rury i jakaś nie za duża maszyna. Mi. mówi: