wtorek, 9 czerwca 2020

Sto lat

W niedzielę byliśmy na imieninach dziadka W. Jako, że Mi. dnia poprzedniego na urodzinach cioci K. chętnie śpiewał "Sto lat" próbowałam go namówić, żeby zaśpiewał dla dziadka. Raz próbowałam, drugi, trzecia... ale Mi. nie był chętny. W końcu wyzwanie podjął młodszy kuzyn i zaśpiewał:
- Sto lat, sto lat, niech yje, yje nam, a kto? Ymon!
Trochę tym swoim występem na depnął na ambicję Mi., wiec ten też zdecydował się zaśpiewać:
- To lat, to lat, niech żyje, żyje nam, a kto? Miko!





***
Na koniec "Sto lat" dla dziadka W. zaśpiewała K.

czwartek, 4 czerwca 2020

Co to za maszyna?

        Wracamy z chłopakami z przedszkola i żłobka. Pierwszego odebrałam Mi., potem GP. Spod żłobka kierujemy się już do domu, ale zaraz przy żłobku jest ogrodzony kawałek chodnika, w środku tego ogrodzenia rozkopane, jakieś rury i jakaś nie za duża maszyna. Mi. mówi:
        - Ja chce taką maszynę zabawkową.
        - Ale co to za maszyna? - pytam.
        Nie wie, ale chce.
        Rozmawiamy chwilę bezproduktywnie, bo nie wiem co miałabym (przynajmniej hipotetycznie) mu kupić. Ale on właśnie to by chciał. Generalnie z powodu tej maszyny nie możemy ruszyć w dalszą drogę. W końcu zauważam pana robotnika po drugiej strony ulicy i sugeruję, że może go zapytamy. Mi. ochoczo biegnie do pana robotnika. Ja za nim pcham wózek z GP. Mi staje przed panem robotnikiem, zadziera głowę do góry i pyta:
        - Co to za maszyna?
        Zero jakiejś nieśmiałości, wątpliwości. Poszedł, spytał.
        Pan robotnik nieco zdziwiony co to do niego takie małe mówi, nie usłyszał. Powtórzyłam wiec pytanie i pan robotnik powiedział, że to sprężarka, zaczął tłumaczyć, że wtłacza powietrze i gestykulować, żeby to wtłaczanie powietrza lepiej zwizualizować.