wtorek, 9 czerwca 2020

Sto lat

W niedzielę byliśmy na imieninach dziadka W. Jako, że Mi. dnia poprzedniego na urodzinach cioci K. chętnie śpiewał "Sto lat" próbowałam go namówić, żeby zaśpiewał dla dziadka. Raz próbowałam, drugi, trzecia... ale Mi. nie był chętny. W końcu wyzwanie podjął młodszy kuzyn i zaśpiewał:
- Sto lat, sto lat, niech yje, yje nam, a kto? Ymon!
Trochę tym swoim występem na depnął na ambicję Mi., wiec ten też zdecydował się zaśpiewać:
- To lat, to lat, niech żyje, żyje nam, a kto? Miko!





***
Na koniec "Sto lat" dla dziadka W. zaśpiewała K.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz