czwartek, 30 kwietnia 2026

Michał już dużo rozumie

 29.04.2026

Michał otworzył szafę z lustrem, z torby wyjazdowej wyjął opakowanie mokrych chusteczek i zaczął je wyciągać. Oczywiście się zdenerwowałam, że je marnuje. Zabrałam mu opakowanie i chusteczki z rąk, włożyłam chusteczki do opakowania, opakowanie do torby i zamknęłam szafę. Wróciłam do przerwanego czytania z Grzesiem i... połączyłam kropki. Wróciłam do Michała, zajrzałam do pieluchy, a tam już w zasadzie wychodziła z niej kupa... Chciał z tych chusteczek skorzystać zgodnie z przeznaczeniem.


25.05.2026

Mateusz mył elementy grilla w zlewie w kuchni. Potrzebował coś zeskrobać. Poprosił Michała, żeby przyniósł mu szczotkę, która leży przy grillu. Michał poszedł i przyniósł.

niedziela, 26 kwietnia 2026

Nerd

 25.04.2026

Mikołaj zapukał do pokoju Laury, zaproszony wszedł i spytał:

- Dzień dobry, czy są tu jakieś książki do czytania?

Bardzo tym Laurę ujął. ;P

sobota, 4 kwietnia 2026

Wigilia Paschslna

4.04.2026 r.

W Wielka Sobotę, mimo pewnych sprzeciwów, udało się wybrać na Wigilię Paschalną. 

Mikołaj, jeszcze w domu, dopytywał się ile będziemy w kościele. Odpowiedź „długo” nie za bardzo go ucieszyła. Oświadczył, że on po godzinie wychodzi. Śmiałam się w myślach, że w sumie to gdzie pójdzie? Jednak jak wróciłam z kolejnej wycieczki z Michałem po kościele, Mikołaj spał…

Agata i Grześ zasnęli wcześniej niż Mikołaj, więc zajęli miejsca w naszym dwuosobowym wózku. Dla Mikołaja zostało spanie na siedząco na ławce.

Najtrudniejszy był Michał, bo przespał się wcześniej i zwiedził w trakcie ponad 2 godzinnej liturgii bez mała cały kościół, wiele razy przebiegł przed ołtarzem (on nie chodzi, tylko biega), znalazł guzik, którym można przełączyć kolor reflektora z białego na czerwony, a potem z czerwonego na pulsacyjny 😅. Znalazł też przełącznik, który służy do wyłączania oświetlenie Grobu Pańskiego. Trochę też wyprowadził mnie na spacer na dwór, chciał iść chodnik poza terenem kościoła, nawet chciał zwiać (biegiem!). Biegał między samochodami, a potem dookoła jednego z aut. Na koniec chciał przeliczyć papierki w koszyczku na ofiarę. Do samochodu wracał idąc ze mną za rączkę, wzbudzając zachwyt, że taki mały- a dał radę! Chodząc za nim zrobiłam ok 1500 kroków w czasie liturgii 🤭.

Po powrocie z kościoła Grześ powiedział, że podobało mu się z tymi świeczkami… On jednak umie różne rzeczy doceniać, mimo początkowej niechęci…

piątek, 3 kwietnia 2026

Przekaż ustny

 3.04.2026

Grześ:

- A skąd wiesz?

Mikołaj:

- Bo mi mówił. Nie słyszałeś o czymś takim jak przekaz ustny?