poniedziałek, 24 czerwca 2024

Pierwsza książka, którą Mikołaj przeczytał sam

        Teoretycznie czytamy codziennie wieczorem do 21:30. Ostatnio, ze względu na długi dzień trudno jest chłopców zapędzić do wanny na tyle wcześnie, żeby zdążyli umyć się przed 21:30. Zwykle jednak są chwilę spóźnieni. I wtedy mówię, że jest już za późno na czytanie i mogą sobie poczytać sami. Tj. Mikołaj Grzesiowi. I też max do 22:00.

        W ten sposób Mikołaj przeczytał swoją pierwszą książkę: Lego Ninjago - Wężowe plemię. Wybrał ją sobie w bibliotece. Czytanie zajęło mu niecałe 3 tyg. Jest w niej dużo obrazków, ale tekstu też całkiem sporo.


Nie lubię cię

 Agata przegląda katalog Castoramy. Dział z basenami i materacami. Pokazuje na materac w kształcie loda i mówi:

- Ja chcę to.

- Ale wiesz, że to jest materac do pływania? - upewniam się.

- Ale ma patyk.

- Tylko, że to jest materac do pływania...

- Nie lubię cię.

- Dlaczego?

- Bo mnie wkurzasz...



wtorek, 4 czerwca 2024

Chłopiec czy dziewczynka

 Grześ:

- Mamo, będzie chłopiec czy dziewczynka?

- Nie powiem, bo tata nie chce wiedzieć i boję się, że wygadasz...

- Nie wygadam. Tylko panie* chcą wiedzieć...


* panie w przedszkolu


***

Pytam Grzesia co damy dziadkowi w prezencie z okazji imienin. Grześ myśli…

- Może zestaw Lego?



niedziela, 2 czerwca 2024

W oczekiwaniu 4-te dziecko

W postach z ciąży z Agatą szukałam info o skurczach i sobie uświadomiłam, że w tej ciąży nic sobie nie zapisałam... To teraz tak zbiorczo...

I trymestr:

Czułam się źle. Zaczęłam wymiotować podobnie jak z Agatą już kiedy ciąża miała 5 tyg i coś dni. I niestety nie zdążyłam zakończyć dyżurowania przed rozpoczęciem wymiotowania. Nie pomagała mi konieczność wczesnego wstawania ze względu na robienie Mikołajowi śniadaniówek. I też ciężko zostawić Mateusza z wyprawianiem całej trójki do placówek. Na mdłości i wymioty pomagało mi w tej ciąży jedzenie. Najlepiej buły z masłem. I pilnowanie odstępów między kolejnymi posiłkami - do 1,5-2 h musiałam coś zjeść. Mimo to wymiotowałam podobnie jak z Agatą.

USG pierwszego trymestru robił inny lekarz niż w poprzednich ciążach, wiec info, że na 75% chłopak nic mi nie dała (chłopaki byli raczej chłopakami, Agata nie było wiadomo kim będzie).

II trymestr:

Ruchy tak dobrze poczułam z okazji urodzin Mateusza (ale leżałam wtedy długo próbując je wyczuć). Jednak już ze 2 tygodnie wcześniej jak jechaliśmy autem miałam wrażenie, że brzuch napiera na pas bezpieczeństwa, jakby chciał się poskarżyć, że go tu gniecie. 

Na USG II trymestru dowiedziałam się jaką płeć lekarz widzi, opowiedziałam o tym na Oddziale, a potem odczytałam info od Mateusza, że on chce mieć niespodziankę. Ma to wady -  nie ustalimy ostatecznie imienia przed porodem i muszę jakoś za bardzo nie eksponować ubranek dla dzidziusia. Ale dzięki temu nie ma też za dużo dyskusji o imieniu w rodzinie, bo nie wiadomo o czym dyskutować.

W USG położenie pośladkowe.

III trymestr:

Około 30 tygodnia zaczęłam czuć skurcze. Nasilają się jak długo karmię Agatę, wiec staram się ją karmić 1x dziennie, z czego nie jest zadowolona. Czasem jeszcze po karmieniu jest kilka tych skurczy w niezbyt długim odstępie. Ale nie chcę jej odstawiać, bo starszak przy nawale po porodzie to duża pomoc.

Na USG III trymestru 80 centyl i położenie pośladkowe. Asia W stresuje się, że będzie potrzebny obrót zewnętrzny.

Zaszczepiłam się Boostrixem. W aptece czeka na mnie Abrysvo.

Aktualnie mam skończone 33 tyg ciąży. Ze 2-3 tygodnie temu poprałam koszule do karmienia i coś tam dla siebie spakowałam, ale jakoś mało mi wyszło, wiec muszę się zastanowić czego mi brakuje.

Dla dzidziusia wyciągnęłam jakieś rzeczy w zasadzie dopiero dziś. I będę je powoli prać. Nie zamierzam prasować. No może pieluchy tetrowe, żeby jakoś wyglądały.

W sumie nawet nie mogłam się tym zająć, bo nie miałam gdzie tych rzeczy dla dziecka włożyć. Żeby zwolniły się szuflady Agaty, musiałam przełożyć jej ubrania do szafy Mikołaja, a jego ubrania musiałam przenieść do jego pokoju, gdzie szafy wstawiliśmy jakieś 1,5 tyg temu, a umyłam je i zaczęłam przekładanie tydzień temu. Łóżko dla niego wczoraj przyjechało z Wieliszewa. Jeszcze nie jest złożone, ale Mikołaj spał dziś na samym materacu i był z tego bardzo zadowolony.

Przez ostatnie 1-2 tygodnie staram się też, żeby Agata spała w nowym pokoju chłopaków. Staram się ją tam usypiać lub czytać wszystkim razem, żeby wszyscy razem zasnęli w dwóch łóżkach. Zastanawiam się od kiedy Agata przesypia większość nocy i nie wiem. Raczej już od kilku miesięcy. Grześ przychodzi do nas w nocy regularnie. Jest większa szansa, że nie przyjdzie jeśli śpi w łóżku z kimś (z Agatą lub Mikołajem). 

Agacie bardzo się podoba, że ma własną szafę, w której wiszą sukienki i skąd może sobie brać ubrania. W sumie jest najbardziej chętna do samodzielnego ubierania się.

Jakoś całkiem nie zastanawia mnie kwestia przygotowania dzieci na najmłodsze. Zarówno Agata jak i Grześ bardzo fajnie reagują na Kosmę. I widzą go na tyle regularnie, że myślę, że jakoś to będzie. No i mają siebie, wiec dużo bawią się bez mojego udziału. Dla chłopaków popołudniami mogłoby mnie nie być. Agata czasem potrzebuje jakiś farb, puzzli i towarzystwa, ale mniej niż wcześniej.