piątek, 26 listopada 2021

jopata

 Próbujemy wyszykować chłopaków do przedszkola. Mikołaj już częściowo ubrany. Grześ jeszcze leży w łóżku. Mateusz idzie do kuchni i mówi.

- O! Śniegu... nie ma...

Chłopaki poderwali się. Mikołaj biegnie do kuchni. Grześ przewraca zabawki i krzyczy:

- Jopata, jopata!!!

(czyt: łopata)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz