Każda z osób w otoczeniu dziecka pokazuje mu świat w inny sposób i uczy różnych rzeczy.
Pamietam jak kiedyś Mateusz rozbierał Mikołaja. Mikołaj miał wtedy około roku. Mateusz powiedział „raczki do góry”, a ja pomyślałam: „akurat, przecież on nie rozumie takiego polecenia” i w tym momencie Mikołaj podniósł raczki, a Mateusz bez problemu zdjął mu koszulkę.
Podobnie inne umiejętności. To Mateusz nauczył chłopaków wypluwać pastę do zębów po myciu i płukać buzie.
A teraz okazało się, że przy Mateuszu Mikołaj nauczył się „czytać” tekst na kolejnych stronach książeczki.
Powtórzę za klasykiem: „Mama to nie jest to samo co tato!”👨👩👦👦
📚



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz