Mi. idzie się kapać. Podchodzi do wanny, patrzy i zaczyna mówić:
- Tata nachlapał! Trzeba to wytrzeć! Nie da się na to patrzeć!
Dałam mu ścierkę i wytarł brzeg wanny. Bo tylko brzeg był zachlapany troszeczkę. Ani kropelki na podłodze.
Pedant się znalazł 😆

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz