Któregoś dnia zasnęłam z Agatą. Budzę się, a chłopaki jedzą gruszki. Wyjęli 2, pokroili do miseczki i jedzą w swojej sypialni widelczykami jednocześnie bawiąc się duplo. Powiedziałam im, że na kolację lepsza jest kanapka - lepiej się najedzą.
Ze 2 dni później znowu zasnęłam z Agatą, Mateusz zresztą też. Budzę się ok. 23 i słyszę, że chłopaki się kąpią. Wstałam, idę do łazienki. Chłopcy mnie zobaczyli i Mikołaj powiedział:
- Zrobiliśmy sobie 3 kanapki z camembertem. Nie mogliśmy znaleźć masła, wiec z samym camembertem. Zjedliśmy prawie cały.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz