Zapytałam dziś GP czy chce się napić wody z kubka i podałam mu kubek. Pokręcił przecząco głową i powiedział „Nee”.
Także-ten-tego mamy nowe słowo! Bardzo ważne: Kolejny krok w komunikacji. I w autonomii.
***
GP lubi karmić inne osoby. Najczęściej mnie. Kilka dni temu karmił mnie i mówi do mnie „Am”. W wolnym tłumaczeniu: zjedz mamo. A kiedy zjadłam zaczął bić mi brawo.
***
Coraz chętniej GP ogląda też książeczki. Na razie głównie takie z samymi lub prawie samymi obrazkami. Najbardziej podobają mu się pojazdy (mówi coś na kształt brrrr... kiedy je pokazuje) i zwierzęta (dźwięki wydawane przez GP, kiedy pokazuje zwierzę, czasem są całkiem zbliżone, np. muu na krowę, a czasem są czymś nieokreślonym, pomiędzy aaaa, a rykiem).
Szkoda, że Mi. na razie trudno podzielić się książkami. W sumie to może nie jest nawet dziwne, gdyż GP pozostawiony sam, na sam z książką z dużym prawdopodobieństwem zacznie ją gryźć lub wyginać.
***
W ciągu ostatnich może 2 tygodni GP chętnie siada na nocnik. Nawet kilka razy udało mu się coś zrobić. Coś czyli troszkę siku.
Na początku bardzo się napinaj przy tym i martwiłam się, żeby sobie złych nawyków nie przyswoił. Z czasem napina się dużo mniej. Raz coś zrobi, raz nie. Sam chce siadać, pewnie zachęcony przykładem Mi. W żłobku też mają już za chwilę wysadzać dzieci na nocniki, więc próbujemy. A nóż nauczy się...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz