Chłopcy jedli jogurty z płatkami na kolacje. Poszłam się kąpać.
...
Po kąpieli idę do kuchni i widzę stojący na stole kubeczek po jogurcie Mi. Kubeczka po jogurcie GP nie ma. Zaglądam do zlewu (GP czasem sprząta po sobie naczynia) - nie ma. Idę do pokoju pytam GP gdzie jego kubeczek? GP pokazuje paluszkiem w kierunku kuchni.
- Wyrzuciłeś do kosza? - zgaduje.
GP mówi, że nie i biegnie do kuchni, żeby mi pokazać gdzie jest ten kubeczek. Otwiera lodówkę mówiąc: „Nie am, nie am.”
W lodowce stoi kubeczek z łyżeczką.
[GP nie zjadł do końca, wiec odstawił resztę jogurtu do lodówki.]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz