czwartek, 9 maja 2024

Smoczek

Wczoraj Agata nie zasnęła wieczorem przy kp :( Ciężko się dziwić, że humor nie był już potem za dobry... Powiedziała mi, że chciałaby smoczek. Ponieważ próbowałam wytłumaczyć jej, że jest za duża na smoczek i nie mamy smoczka dla niej. Wiec zeszła do kuchni i wyciągnęła smoczek po Mikołaju z szuflady pod sztućcami i chciała ten. Zaczęłam jej tłumaczyć, że ten jest stary, brudny, zagrzybiony. Mimo to się rozpłakała argumentując, że: 

- dzieci w żłobku mają smoczki... 

- bez smoczka ona nie będzie szczęśliwa... 

Wiec chce, żeby jej kupić, taki, który nie był używany...


***

Ciekawe czy zapomni... Bardzo nie chciałbym już jej dawać smoczka w tym momencie...

Zdjęcie sprzed paru lat jak starszy brat koniecznie potrzebował smoczka ;P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz