Michał nauczył się mówić "ała". Ała jest jak się przewróci i jak mu zmieniamy pieluchę.
Michał jest też bardzo spostrzegawczy. Któregoś dnia poszliśmy do sypialni, żeby kłaść go spać. Zdjęłam okulary. Michał zaraz to zauważył i zaczął pokazywać na moją twarz i mówić "nie ma". Innym razem wróciliśmy ze żłobka i Michaś od razu zauważył zbiornik na deszczówkę, który tego dnia został dostarczony przez kuriera.
Panie w żłobku opowiadają, że Michał zarządza grupę, kieruje sprzątaniem - do którego pudła trzeba wrzucić zabawki, a które już zamknąć, wydaje bidony. Jest prawie jak 4-ta opiekunka! ;P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz