Problem nr 1:
Nie mamy korkociągu. można by kupić, ale nie można go przewieźć samolotem /mamy tylko bagaż podręczny/, wiec bez sensu kupować.
Zatem szukamy wina innego niż w butelce szklanej.
Jest! Wino w butelce plastikowej. Ale to baniak 5 l. Będziemy to pić pół roku. A mamy czas do piątku...
Szukamy dalej...
Jest! Wino w kartonie. Tylko litr. Może damy radę.
Problem nr 2:
Jak schłodzić wino bez lodówki w temperaturze otoczenia około 30 st C?
Można nastawić klimatyzację na 5 st C. Żart, tego nie próbowaliśmy. Poza tym klimatyzacje można nastawić minimalnie na 16 st C.
A wiec może w zlewie, zimną wodą?
Zlew nieszczelny. Żeby go napełnić, woda musi lać się cały czas. Przynajmniej nie może się ogrzać ;P
Problem nr 3:
Wino okazało się być wytrawne.
Wino okazało się być wytrawne.
Ale kupiliśmy dziś również wielką bezę. Słodka jak pierun. Idealnie przełamuje smak wina.
Życzymy wszystkim smacznego!
i pozdrawiamy z Sorrento :)
D&M
ps. Niedługo później koleżanka sprzedała nam patent, że wino w szklanej butelce trzeba włożyć do buta, dnem w miejscu pięty i tym butem z wyczuciem uderzać o ścianę. Będzie na następny raz...
ps. Niedługo później koleżanka sprzedała nam patent, że wino w szklanej butelce trzeba włożyć do buta, dnem w miejscu pięty i tym butem z wyczuciem uderzać o ścianę. Będzie na następny raz...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz