wtorek, 26 lipca 2016

A gdyby tak napić się wina - wspomnienia z wakacji

Taka sytuacja:
Jesteśmy na wakacjach, więc postanowiliśmy napić się wina.

 
Problem nr 1:
 
Nie mamy korkociągu. można by kupić, ale nie można go przewieźć samolotem /mamy tylko bagaż podręczny/, wiec bez sensu kupować.

Zatem szukamy wina innego niż w butelce szklanej.

Jest! Wino w butelce plastikowej. Ale to baniak 5 l. Będziemy to pić pół roku. A mamy czas do piątku...

Szukamy dalej...

Jest! Wino w kartonie. Tylko litr. Może damy radę.


Problem nr 2:

Jak schłodzić wino bez lodówki w temperaturze otoczenia około 30 st C?

Można nastawić klimatyzację na 5 st C. Żart, tego nie próbowaliśmy. Poza tym klimatyzacje można nastawić minimalnie na 16 st C.

A wiec może w zlewie, zimną wodą? 

Zlew nieszczelny. Żeby go napełnić, woda musi lać się cały czas. Przynajmniej nie może się ogrzać ;P
 

Problem nr 3:

Wino okazało się być wytrawne.

Ale kupiliśmy dziś również wielką bezę. Słodka jak pierun. Idealnie przełamuje smak wina. 
 

 
Życzymy wszystkim smacznego!
i pozdrawiamy z Sorrento :)


D&M

ps. Niedługo później koleżanka sprzedała nam patent, że wino w szklanej butelce trzeba włożyć do buta, dnem w miejscu pięty i tym butem z wyczuciem uderzać o ścianę. Będzie na następny raz...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz