Wbrew temu co mi liczne osoby próbują wmówić nie mam zachcianek.
Za to zachcianki miał M. Przyznał, że jak sam chodził na zakupy (ja nie zawsze mogłam mu towarzyszyć) to ciągle coś mu wpadało w oko. A to sos barbecue, którego nigdy wcześniej nie jadł, a to tuńczyk w puszce (który podobno zawinie we wrapa), ale jak miał ochotę na lody to się powstrzymał - w sumie szkoda - akurat lody chętnie bym zjadła. Coś też ostatnio mówił, że może zrobimy paszteciki, które można by zjeść z barszczem...
Podobno 50% facetów, których partnerki są w ciąży ma jakieś "objawy": typu tycie brzuszka czy zachcianki właśnie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz