Spełniłam wczoraj swoje marzenie: zabrałam Mi. na sztukę teatralna!
Akurat w tym roku klerycy z naszego, Warszawsko-Praskiego Seminarium Duchownego przygotowali sztukę dla dzieci. Jak tylko się o tym dowiedziałam zaczęłam się zastanawiać jak na przedstawienie zareagowałby Mi. Ale dopiero wczoraj udało nam się z nim pojechać, a grali po raz ostatni!
Po wejściu na sale zaczęłam się zastanawiać czy nie przestraszy się jak światło zgaśnie lub głośnych dźwięków. Zawsze w takich momentach patrzyłam na niego, ale moje obawy okazały się nieuzasadnione. Najpierw obserwowal wszystko co dzieje się na scenie z widoczna rezerwa, wtulony w M. Jednak z czasem zaczął wychylać się do przodu coraz bardziej zaciekawiony. Po jakimś czasie M. dał go mi na kolana, wiec, korzystając z okazji, przenieśliśmy się bardziej do przodu, na pierwszy rząd krzeseł, tuż za materacami, na których siedziały inne dzieci, w większości starsze od Mi. Materace buły pod sama scena, żeby dzieci widziały wszystko z bliska.
Sztuka trwała ponad godzinę. Była bardzo dynamiczna, z duża ilością piosenek. Kolorowe stroje aktorów przyciągały uwagę. Dopiero na sam koniec Mikołaj zażyczył sobie spaceru po sali. Jestem pod wrażeniem, ze tak długo pozostawal w skupieniu. Cieszę się też, że udało nam się wyjść we trójkę!
A "Wielka wyprawa” to tytuł sztuki, chociaż również dla nas to wyjście było w pewien sposób wielkim przeżyciem ;)
***
Już jakiś czas temu przeglądałam propozycje warszawskich teatrów dziecięcych. Wtedy bardziej pod kątem córek mojej siostry. Przy okazji wypatrzyłam też wiele pozycji nawet dla niemowlaków. Jednak wtedy Mi. jeszcze nie siadał, wiec stwierdziłam, że chyba jest za wcześnie.
Minęło nieco ponad pół roku i już widać, że może być wdzięcznym odbiorcom sztuki!
***Już jakiś czas temu przeglądałam propozycje warszawskich teatrów dziecięcych. Wtedy bardziej pod kątem córek mojej siostry. Przy okazji wypatrzyłam też wiele pozycji nawet dla niemowlaków. Jednak wtedy Mi. jeszcze nie siadał, wiec stwierdziłam, że chyba jest za wcześnie.
Minęło nieco ponad pół roku i już widać, że może być wdzięcznym odbiorcom sztuki!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz