Wczoraj Mi. układał klocki mniej znanej firmy - z kształtu całkiem jak lego, ale są dużo większe, dostosowane do małej łapki. Mi. złączył dwa, a potem chciał jeszcze przykleić do tego trzeci, jednak przykładał go nie tą stroną, więc klocek przyczepić się nie mógł.- Mi., odwróć klocek...
I co Mi. zrobił? Odwrócił klocek i przyczepił tak jak trzeba. Był przy tym jeszcze teść. Oboje spojrzeliśmy na siebie zdziwieni, że Mi. zrozumiał o co nam chodzi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz