wtorek, 30 lipca 2019

Bop

Karmiłam GP w sypialni. Już w zasadzie skończyliśmy. Przybiega Mi.
-Mama bop, mama bop!
Chwile zajęło nim dotarło do mnie co mówi.
- Zrobiłeś kupę?
- Juju. Bop. Maly bop.
- Acha. Siusiu i mała kupa?
Wchodzę do salonu, a tam rzeczywiście w nocniku sporo moczu i bardzo mała kupa.

Chwile później Mi. Podszedł do GP i mówi:
- Bobo bop. Fu!
I rzeczywiście w pieluszce GP była kupa.
Wczoraj tez Mi. powiedział mi jak poczuł kupę u GP. Ja mam katar, wiec ostatnio przegapiłam takie różne rzeczy, do których potrzebny jest nos.

Poszliśmy zmienienia pieluchę. Położyłam GP na przewijak. Mi. przystawił sobie stołek przy głowie GP, wszedł na niego i złapał GP za raczki, tak jak robimy, kiedy zmieniamy pieluchę we dwoje, żeby małe raczki nie ubrudzimy się zawartością pieluchy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz