czwartek, 18 lutego 2021

Modlitwa z Mi.


        Kiedy próbowałam nauczyć Mi. modlitw tradycyjnych, ten nie chciał się z nami modlić wcale. W związku z tym znaleźliśmy dziecięcą modlitwę na wieczór, krótką, rymowaną. Nauczył się jej bardzo szybko i od listopada modlimy się wreszcie w zasadzie codziennie. 

Strzeż mnie dobry Boże, 
gdy się spać położę,
a przy mojej pościeli, 
niech czuwają anieli.
Jutro pozwól wstać mi zdrowo,
bym mógł chwalić Cię na nowo.

        Niedługo później zaczęliśmy się modlić w ten sposób, że najpierw ja mówię Ojcze Nasz, a potem Mi. lub Mi. wraz ze mną mówi swoją modlitwę. Albo ja i M. mówimy Ojcze Nasz i Zdrowaś Mario, a potem Mi. sam lub z nami swoją modlitwę.

        Wczoraj czytaliśmy książeczkę o Mszy Świętej. Tam jest taki moment, gdzie czytam: "Mówię, wiec do niego Ojcze Nasz." Zrobiłam pauzę i Mi. powiedział kolejny fragment. Zdziwiłam się trochę, wiec zapytałam co jest dalej. I w zasadzie tak wyciągając od niego zdanie po zdaniu okazało się, że poza jednym momentem umie całość. 
        Nie ukrywam, zaskoczył mnie. Myślałam, że tekst jest zbyt niezrozumiały dla niego. A okazało się jak zwykle, że jest po prostu uparty.

        ***
        Od początku nowego roku zaczęliśmy też z Mi. czytać Ewangelię na niedzielę i święta. Korzystamy z "Ewangelii dla dzieci 2021" z Edycji Św. Pawła. Oprócz testu Pisma Świętego jest tam też komentarz w formie dialogu bliźniaków: Zuzi i Antka (czasem też ich bliskich) oraz zadanie, które zwykle przekracza możliwości Mi., bo często wymaga czytania. Całość jest okraszona rysunkami pana Artura Nowickiego, którego inne książki już mamy i chłopaki uwielbiają. Wszystko razem bardzo się u nas sprawdza. Mi. często prosi, żeby czytać dalej jak już przeczytamy fragment na dany dzień i sam inicjuje lekturę. Trochę jeszcze nie udaje się wciągnąć go w rozważanie lub choćby opowiedzenie co wydarzyło się w przed chwilą przeczytanym fragmencie Ewangelii, ale na to jeszcze przyjdzie czas. Na razie jestem bardzo zadowolona z tego, że czytamy tekst Pisma Świętego i tę lekturę uzupełniamy o to co wymyślili/dowiedzieli się Zuzia i Antek.

        ***
        Oczywiście GP też się z nami modli i czyta "Ewangelię...", jednak mniej regularnie niż Mi. Często wychodzi tak, że modlimy się dopiero jak GP zaśnie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz