Dziś chłopak urządzili urodziny zabawek. I śpiewają:
- Sto lat, sto lat, niech żyje, żyje nam. a kto? Koparka torowa!
***
A potem zrobili pogrzeb. Umarła mama konduktora ( ludzika z zestawu z torami). Położyli ją na katafalku i Mikołaj odmawiał "Ojcze nasz".
Niestety nie widziałam na własne oczy, bo karmiłam Agatkę. Tylko Mateusz mi opowiadał.
Nieco później Mikołaj przyniósł 2 ludziki i powiedział, że umarli dziadkowie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz