poniedziałek, 29 maja 2017

Drzemka czyli sposób na romantyczny obiad we dwoje

        Mi. chce spać. Trze oczy, marudzi.         Idziemy do łóżeczka, przystawiam go do piersi, chwilę je, potem znów marudzi. Doje mu smoczek, przytulam go, ale dalej marudzi. Daję mu jedną z ulubionych zabawek z metkami, zaczyna się bawić. Niby jest śpiący, ale przecież jeszcze chwilę może poprzebierać w tych metkach... Potem się jeszcze przewróci z pleców na brzuch albo na odwrót... Pobawi się inną zabawką... I tak przez godzinę nim w końcu zaśnie.
        Odczekuję jeszcze kilka lub kilkanaście minut, żeby dobrze zasnął. Potem delikatnie się odsuwam i wymykam z pokoju, planując co
zrobię z tym czasem, kiedy on śpi.          
       
        ***
        Jak myślicie ile spał? Całe... 45 minut. Zdążyłam odgrzać wcześniej przygotowany obiad i go zjeść w towarzystwie M., który właśnie wrócił z pracy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz