sobota, 16 września 2017

Leniwy poranek z burakiem

        Leniwy weekendowy poranek. Wspólne śniadanko. Cała rodzina przy stole. Sielanka.
        Mi. jadł omleta z pomidorami i buraki. W końcu się najadł, znudził i zaczął wyciągać do mnie raczki. 
- Mi., nie chce być cała w buraczkach! - powiedziałam do niego.
- Ja chce żonę mieć buraczą! - za poetą skomentował M. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz