piątek, 17 listopada 2017

Jak macierzyństwo uczy nowych umiejętności

        Słyszeliście o dzieciach, które lepiej obsługują sprzęty domowe niż rodzice, w szczególności matka? Ja słyszałam, ale myślałam, że dotyczy to nastolatków, w najgorszym razie dzieci wczesnoszkolnych.

        A tu psikus...
        Otóż chwilę przed swoimi pierwszymi urodzinami Mi. zaczął zdejmować koszyczek pod krzesełkiem do karmienia, a następnie go zakładać. Konkretniej zaczął zdejmować i zakładać taką sprzączkę, na której ten koszyczek jest zawieszony. Mi to nigdy nie wychodziło, ale nie przejmowałam się tym zbytnio. Aż do teraz...    
        Natomiast chwilę po swoich pierwszych urodzinach zaczął nastawiać minutnik w kuchence, z którego nie korzystam, bo jakoś nie mogę przyswoić obsługi...      

        ***
        Gwoli ścisłości, w życiu nie zapomnę jak nauczyłam się, że światło się włącza, a nie włancza po tym jak mi M. zwrócił uwagę na początku naszej znajomości, że nieprawidłowo mówię. Jednocześnie poprawki mojej siostry przez lata spływały po mnie jak po kaczce...

        Może jednak nie tylko macierzyństwo, ale miłość, zakochanie, pewnie też inne uczucia jak zazdrość uzdalniają nas do przyswojenia nowych umiejętności czy szeroko pojętej poprawy. Oby nigdy nie zabrakło motywacji, byśmy umieli dla siebie nawzajem w rodzinach stawiać się coraz lepszymi przyjaciółmi, małżonkami, rodzicami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz