Jesteśmy na działce. Dziadek postanowił pójść z Mi. na spacer. Mi. chętnie przystał na propozycje. Koniecznie chciał wziąć grabie, wiec wziął.
Weszli do lasu furtką z tylłu działki. Szybko się okazało, że Mi. bardzo precyzyjnie wie, gdzie chce iść - do mieszkania dziadków!
W mieszkaniu dziadków bywa teraz dość rzadko. A tam tyle zabawek! Kiedy już zacznie się nimi bawić, ciężko go wywabić z mieszkania. Pojechał wiec po nich M. Plan był taki, że w związku z porą odpowiednią na drzemkę, zrobią jeszcze jakaś dodatkową trasę, żeby Mi. zasnął. Kiedy, przy „hotelu” skręcili w drugą drogą, niż ta, która prowadzi na działki Mi. przytomnie zauważył.
- Tata, nie tu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz