Jedziemy całą rodziną porozwozić dzieci po żłobkach i przedszkolach. Dojeżdżamy do żłobka. Mi. mówi, że chciałby odprowadzić GP. To mu tłumaczymy, że jest już późno i ja idę odprowadzić GP, a tata odprowadzi jego. Trzeba było się szybciej się zbierać, szczególnie, ze latali już od 6:00.
- Miko miał dużo rzeczy do zrobienia. - odpowiedział nam nieco zawstydzony, a jednocześnie niesamowicie zarobiony młody człowiek.
 |
Mi. gotuje.
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz