wtorek, 17 listopada 2020

Milusiński GP

        Kilka dni temu razem z GP leżeliśmy sobie w łóżku. 

        Do pokoju wszedł M., usiadł obok mnie i pocałował mnie w usta. Kiedy GP to zobaczył zasłonił buzię rączką. Pytam:

        - GP, nie chcesz buziaka od taty?

        GP dalej zasłania buzię rączką i przecząco macha głową.

        - A chcesz buziaka od mamy?

        GP zerwał się z łóżka, rączka odsłoniła buzię i już GP trochę próbował mnie całować, a trochę nadstawiał się, żebym go pocałowała.


***

        Wczoraj wieczorem karmiłam GP do snu. Tak przynajmniej mi się wydawało. Niestety nie zasnął, co więcej jak się najadł wyszedł z łóżka i wyszedł z pokoju. W rozpaczy, próbując uratować sytuację zaczęłam wołać:

        - Kto mnie przytuli? Kto mnie przytuli?

        Ale GP nie nadchodził :(

        Nagle do pokoju wbiegł M. wołając "Ja, ja cię przytulę!", a zaraz za nim GP też coś tam pokrzykując. Wskoczyli do łóżka, M. się przytulił, GP skupił się na odpędzaniu M. A po chwili dołączył do nas jeszcze Mi. i ułożył się w nogach.

        No nie ma jak zazdrościć drugiemu.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz