W sierpniu żłobek jest zamknięty, więc w tym i poprzednim tygodniu jest ze mną nie tylko A., ale też GP. To powoduje nagromadzenie śmiesznych sytuacji i motywuje mnie do zapisywania unikalnego słownictwa i gramatyki GP.
Wypowiedzi GP:
- Mama pupa ty.
(mamo, usiądź tu) często ze wskazaniem, gdzie konkretnie mam usiaść.
- Taje te, nie chce taje.
(Te farby są stare, nie chcę starych.)
- Mimi malu ja
(chyba że obaj malują)
- Nie juś malu.
(nie pomalowałem się jeszcze) gdy schowałam kosmetyki do malowania, a GP chciał dalej się malować
- Niu-niu ja jest, mama ja
(A. jestem, jestem mamą) gdy A płakała, a GP chciał jej towarzyszyć, wesprzeć
***
Czasami, kiedy GP chce coś powiedzieć wychodzi mu nie do końca ładnie.
- Powiedz dziób!
- Dup.
albo
- Ja pi-pa!
(ja strzelam z pistoletu)
- Mama pi-pa.
(zastrzeliłem mamę)
***
Dziś GP chciał karmić A. piersią. Pomogłam mu "przystawić". Chwilę "karmił", a potem chciał zanotować coś w moim notesie, w którym notuję kiedy, ile i z której strony A. jadła.
***
Mi. je posiłek i zobaczył, że M. wyciąga wędzoną makrelę z lodówki.
- A po co nie zrobiliście mi kanapki z rybką?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz