Kiedy byłam na początku ciąży czas niesamowicie mi się dłużył. Nie mogłam się doczekać, kiedy moja fasolka urośnie. Przyspieszył dopiero jakoś w 3ecim trymestrze - wtedy okazało się, że już nie mam dużo czasu do dnia "ZERO", za to mam jeszcze wiele rzeczy, które muszę /lub chcę/ zrobić czy przygotować przed pojawieniem się latorośli. A teraz już wiem o czym przed porodem nie pomyślałam wcale. Oto moja subiektywna lista:1. Zrób co masz zrobić przed narodzinami dzieciątka - potem raczej będzie trudno znaleźć czas. A te aktywności /np. lektura książki/ będą przeciągać się w nieskończoność. /Właśnie niedawno, już po skończeniu przez Mi. 8 miesięcy udało mi się prawie skończyć układanie zdjęć w fotoksiażce - tyle czasu układałam ostatnie... 2 dni naszego wyjazdu. Jeszcze tylko muszę wybrać zdjęcia na okładki i "skrót" z wyjazdu./
2. Kupując ubrania ciążowe zwróć uwagę na możliwość karmienia piersią. Niby da się i bez takich ubrań /każdy znajomy udostępni Ci oddzielny pokój, żeby spokojnie nakarmić berbecia/, jednak w przestrzeni publicznej bardzo się przydają i poprawiają komfort psychiczny /nie wypatrujesz w panice miejsc, gdzie ewentualnie się schować, jak będzie trzeba nakarmić/.
3. Nie kupuj za dużo pieluch jednorazowych na raz (szczególnie w rozmiarach 1 i 2) - dzieci szybko wyrastają. Chyba, że masz komu oddać nadliczbowe lub końcówkę paczki. Dopiero w pieluchach nr. 4 Mi. chodzi już od kilku miesięcy i cały czas są dobre.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz