Podczas spaceru zagadnęła nas starsza pani, która spacerowała z wnuczką. Dziewczynka uśmiechała się do nas, a Mi. co prawda nie był nią jakoś bardzo zainteresowany, ale radośnie sobie gadał i pokrzykiwał, kręcił się i rozglądał na wszystkie strony. Śmieszna też była rozmowa z panią babcią - zachwycała się Mi., że taki okrąglutki, bo jej wnusia ma rok i 5 mc, a waży 9 kg z czymś i jest niejadkiem. Ja jej na to, że babcia Mi. martwi się, czy nie jest za gruby. Na to ona dalej się zachwycać, że taki właśnie pulchniutki jak trzeba.
Oczywiście nie omieszkałam przytoczyć tę rozmowę mojej mamie. Niech wie, że inni się zachwycają!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz