poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Długie karmienie piersią

        Najciekawsza dyskusja na temat mojego karmienia piersią miała miejsce całkiem niedawno, na chrzcinach Oli. Mi. miał dopiero co skończone 1,5 roku, a ja byłam w III trymestrze ciąży i nie dało się tego nie zauważyć. W trakcie imprezy przyszła pora na drzemkę Mi., wiec zaczął sięgać mi rączką za dekolt. Oznajmiłam, że idę go nakarmić i zaczęłam zbierać potrzebne rzeczy. I wtedy moja mam, obok której siedziałam przy stole powiedziała do swojej siostry, że jeszcze karmię piersią. Na to ciocia wzruszyła ramionami i odpowiedziała, że jej córka też w ciąży z drugim dzieckiem karmiła starszą córkę. I na tym temat się skończył.
        W zasadzie zaskoczył mnie ten brak zainteresowania i to bardzo pozytywnie. Trochę bałam się tej imprezy, bo nie wiedziałam jak rodzina mojej mamy zareaguje na to, że karmię 1,5 roczne dziecko i to jeszcze będąc w ciąży. A znając moją mamę i jej zdanie, na każdy temat całkiem odmienne od mojego spodziewałam się, że zdań może być tyle co osób na imprezie.
        A potem sobie przypomniałam, że rodzina została już uodporniona na długie karmienie piersią dzieci znacznie starszych niż Mi. - jedna z kuzynek była karmiona przez swoją mamę (drugą siostrę mojej mamy) do około 3 roku życia. Ona tego nie pamięta (jest jedną z najmłodszych moich kuzynek), ale wszyscy inni tak, włącznie ze mną. Mam taki obrazek w głowie, jak dobrze już biegająca B. wskoczyła na kolana cioci, która siedziała na krześle w kuchni u babci, wyciągnęła sobie pierś swojej mamy i się przyssała.

        ***
        Jedyną osobą, która mówiła mi, że karmienie dziecka po roku jest niekonieczne, a może nawet nic nie daje była moja Przyjaciółka - zawodowo lekarz rodzinny. Po wysłuchaniu raz i drugi, że karmienie piersią po roku jest niepotrzebne/z czym się nie zgadzam/ i nic dziecku nie daje/z tym nie zgadzam się jeszcze bardziej/, za którymś razem powiedziałam, że ja po prostu chcę go karmić. I od tej pory o tym nie rozmawiamy.
        Chociaż z niecierpliwością czekam, jak będzie z jej karmieniem piersią, a szczególnie wtedy, gdy jej córka skończy rok.

ZALETY DŁUGIEGO KARMIENIA PIERSIĄ:
- najlepszy pokarm, przefiltrowany przez organizm matki
- zawsze dostępny, zawsze świeży, zawsze w odpowiedniej temperaturze
- lek na całe zło świata
- możliwość karmienie dziecka w czasie choroby - kiedy ogranicza lub przestaje mieć ochotę na normalne posiłki + przeciwciała - do końca drugiego roku życia w trakcie choroby pokarm kobiecy może na kilka dni zastąpić inne pokarmy i napoje

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz