1.Mi. z powrotem zaczął przesypiać noce. Albo lepiej przesypiać. Było kilka takich co nie budził się wcale. Teraz od kilku dni budzi się raz. Ale wziąwszy pod uwagę fakt, że przez pierwsze 3 miesiące życia GP nie przespał w zasadzie żadnej nocy - stan obecny to duży krok naprzód.
Z mniejszą ilością pobudek w nocy wiąże się to, że mniej je w nocy. I w ten sposób z karmienia się z piersi 4-8 razy na dzień całkiem nagle zrobiło się 3-5 karmień.
2.
Mi. zaczął słuchać czytania książeczek. Czasem można prawie za jednym zamachem przeczytać całą książeczkę z wierszykami. Często też książeczka pomaga w trudnych, histerycznych momentach. W końcu pierwszy raz udało się przeczytać od początku do końca przygody pingwina.
Już od dawna interesują go też cyfry i liczby. Dopasowuje cyferki na klockach do tych na zegarze. Pokazuje w książeczce literki i cieszy się jak je czytam.
3.
Zaczął mówić "mamo", "mamu", wcześniej mówił mama.
Zaczęliśmy używać książeczek logopedycznych zgodnie z przeznaczeniem. Np. w książeczce stoi, że rybka robi "bul, bul", wiec pytam Mi. jak robi rybka, a on próbuje powtórzyć.
Z jednej strony nie mówi z byt dużo, z drugiej jest w stanie przekazać bardzo wiele. Czego nie powie to pokaże.
Mi. wciąż nas zaskakuje. Generalnie jest bardzo żywym i energicznym dzieckiem, jego zainteresowanie przyciągają przede wszystkim maszyny.
Na różne tematy ma własne zdanie, ale jakby nieco łatwiej się dogadać niż kilka miesięcy temu. Często wychodzimy we trójkę: Mi., GP i ja poza osiedle (ja pcham wózek z GP, a Mi. biegnie lub jedzie hulajnogą obok) i wiem, że jak zawołam "Mi. stój" to się zatrzyma. Nie robi też żadnych numerów typu wbieganie na jezdnię, bo zauważył koparkę po drugiej stronie. Mogę liczyć, że mnie posłucha i bezpiecznie dojdziemy do celu. Czuję, że ogarniam ich obu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz