niedziela, 25 listopada 2018

Kiedy człowiek zaczyna rozumieć

        GP ma 4 miesiące. Wydaje się, że to takie małe, nic jeszcze nie rozumie... Może wiele nie rozumie, ale niektóre rzeczy kojarzy bardzo dobrze!
        Już dawno (nie wiem kiedy dokładnie, ale może miał wtedy ze 2 mc) zauważyłam, że GP uspokaja się jak idziemy na spacer. Odłożony do wózka od razu zaczyna płakać. (W ogóle odłożony zaczyna płakać! Łóżko, wózek, mata edukacyjna parzy bowiem w plecki, jakby ktoś nie wiedział!) Jeśli jednak zaczniemy tym wózkiem wyjeżdżać z mieszkania, dziecię me nie tylko momentalnie się uspokaja, ale chwile później, jak już upewni się, że jedzie windą, znaczy się do garażu, równa się na spacer, zapada w sen i przeważnie przesypia całą wycieczkę na dwór.
        Ostatnio zauważyłam też, że GP cieszy się na kąpiel. Kiedy widzi, że kładę go na przewijaku i  przygotowuję wanienkę do kąpieli zaczyna śmiać się w głos. Jest wtedy wyjątkowo uroczy. W kąpieli jest już raczej skupiony na przeżywaniu doznań, powiedziałabym sensorycznych.
        Kiedy GP miał około 3,5 miesiąca znalazł kciuk. (To była taka czarna noc z 3 na 4 listopada.) Od tamtej pory wyjmuję mu rączkę z buzi jak widzę, że ssie palce i prawdopodobnie tego nieszczęsnego kciuka. On już wie, że ssanie rączki nie jest dobrze widziane, wiec jak się tylko do niego zbliżam albo zaczynam mówić... wyjmuje rączkę z buzi! Ot, taki spryciarz!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz