niedziela, 22 października 2017

Policjanci i złodzieje

       Rozmawiamy z P.S. o dzieciach. Opowiadam o tym, jak zabezpieczamy przed Mi. kolejne szafki i szuflady. Nie od razu wszystko, tylko po trochu: jak się okaże, że znów coś tam zaczął otwierać, to M. wymyśla jak daną szafkę zabezpieczyć.
      P.S. komentuje, że jej syn to wszystkie te zabezpieczenia rozpracowywał dość szybko. Wiec ja opowiadam, jakie mamy, że niektóre są np. na magnes i w związku z tym Mi. nie ma szans, o ile szarpiąc ich nie popsuje. Trochę się jednak nacięliśmy: myśleliśmy, że w salonie mamy meble z anty-dzieciowymi zamknięciami, a Mi. rozpracował je niedługo po tym jak skończył 11 miesięcy...
       I w ogóle to trochę taka zabawa w policjantów i złodziei: dzieci próbują się dostać w różne miejsca, a my musimy czujnie obserwować i w miarę szybko zabezpieczać te, gdzie przechowujemy przedmioty cenne lub dla dziecka niebezpieczne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz