poniedziałek, 9 października 2017

Tęcza

        Wyjeżdżamy od rodziców. Pięknie zachodzi słońce, a jednocześnie pada deszcz. Mimo pośpiechu trudno nie zachwycić się tym widokiem.
        - Może będzie tęcza - mówię. 
        W tym samym momencie odwracam głowę od słońca i widzę ja: tęcza!
        Jest wyraźna, kolorowa! Nie dość, że jej łuk zawisł nad połowa horyzontu, to jeszcze na chmurach odbija się druga. Widok piękny jak rzadko!
 
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz