Ostatnio Mi. chciał kapcie. Najpierw przymierzał moje, potem M. Chodził w nich nieporadnie po całym mieszkaniu.
Kupiliśmy mu takie dla niego w typie skarpetka z podeszwą. To było przedwczoraj. Wieczorem mu założyłam. Chodził wyraźnie zadowolony.
Wczoraj rano Mi. nie spodobała się nitka w kapciach. Więc ją wyciągnął. Pech chciał, że to była nitka łącząca skarpetkę z podeszwą. Rozpruł całość. Teraz ma jeden kapeć.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz