Dwa tygodnie temu podczas Mszy Św. poszłam do Komunii Św. razem z Mi. Kiedy wracaliśmy na nasze miejsce Mi. zaczął mówić „am, am, am”. W związku z tym tydzień temu też zabrałam go ze sobą, a on znów mówił „am, am, am”.
Wczoraj M. poszedł pierwszy do Komunii Św., ale też zabrał Mi. Kiedy wrócili Mi. podszedł do mnie, chwycił mnie za rękę i mówiąc „am, am, am” ciągnął mnie w kierunku księdza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz